(...) „Ja wszystko rozumiem. [...] Nie ma mnie, nie ma ciebie, nie ma nas, to już ustalone”.
Niczym bohater Masłowskiej, Wojciech Gilewicz w swojej Aporii Malarstwa (2006-07) nadaje rozgoryczeniu tragikomiczny ton. Rzeczywistości nie można tu w żaden sposób odróżnić od jej kopii, jej symulakrum, czyli w tym przypadku obrazu. Gilewicz maluje w mieście zwykłe wnęki, płyty i progi, a następnie pokrywa je ich malarskimi przedstawieniami. (...)
Transfert, Emily Verla Bovino, Frieze 08.04.08 (fragment)